Z ostatniej chwili:
 

Na dobrej drodze

Autor: Mateusz Świerczyński Opublikowano dnia: 17 mar 2013 | Komentarze: 0

Pierwszy raz z drużyną Steelers miałem do czynienia jako zawodnik Fireballs Poznań w 2008 roku w ich debiucie w PLFA. Co prawda był to ich pierwszy mecz w drugiej lidze, ale już wtedy odznaczali się wciąż rosnącym poziomem organizacji. Teraz zmierzą się z najlepszymi w kraju, a mimo to ambicje - jak zwykle - mają wysokie.

Drużyna prowadzona jest przez doświadczonego na polu futbolu kanadyjskiego Jasona Blasko, który poza imponującymi osiągnięciami sportowymi ma na koncie lata praktyki trenerskiej. Wspomagać go będzie zaprawiony w bojach na polskim podwórku Maciej Szczerba. Natomiast, drużynę juniorską przygotowują Marcin Michalczewski, Mirosław Banasik oraz Szymon Widera (jednocześnie prezes będzińskiego klubu).

Wzorem amerykańskich zespołów, trenerzy postawili na przygotowanie fizyczne, przez co zawodnicy nie opuszczali siłowni, ani będzińskich boisk. Ostatnio doszła praca nad kondycją i umiejętnościami technicznymi, tak aby niczym nie ustępować rywalom z ligi. Regularnie ćwiczy 50 futbolistów oraz 16 juniorów, co pozwala mieć pewność, że drużyna będzie w stanie podołać trudom sezonu. Ciekawie mówi o tym trener Blasko, pytany o postęp w przygotowaniach do ligi:

- Wszystko jest na dobrej drodze. Nie jesteśmy faworytami tych rozgrywek, w zasadzie nikt na nas nie stawia, ale wierzę, że jesteśmy w stanie namieszać i bukmacherów puścić z torbami.

Piotr Piekut

Niestety wszystko wskazuje na to, że Steelers nie zagrają żadnego sparingu przedsezonowego. Mógłby to być problem dla drużyn z mniejszym doświadczeniem i kadrą, ale nie dla Zagłębia. Zespół bardzo się wzmocnił, przede wszystkim zaprawionymi w walce na rodzimych boiskach zawodnikami oraz pochodzącym z USA Travisem Taylorem (a jak wiadomo Amerykanie stanowią w Europie osobną jakość na niemalże każdej pozycji), który będzie grał jako quarterback. Taylor występował wcześniej w Heiligenstein Crusaders w Niemczech oraz w North Valley Wranglers. Poza nim do popularnych „Hutników” dołączyli Tomasz Wełna, Jakub Spałek i Mateusz Kućmierz, dotychczas reprezentujący Kraków Tigers, a także Dominik Goc i Przemysław Prasowski z Silvers Olkusz. Ekipę opuścili jednak Michał Krzelowski, Andrzej Duda, Tomasz Suszyński, Vojtěch Krampota oraz Filip Mleko. Ze składem rozstał się również ubiegłoroczny trener, Czech Jindra Štrobl, którego zastąpił Blasko.

Jako ponowny beniaminek, cała drużyna jest świadoma wyzwań i poziomu przeciwników. Ale Widera jest dobrej myśli:

- Celem na sezon zawsze jest play-off. Jesteśmy w stanie zająć drugie miejsce w grupie. Czujemy się mocni, ale wiemy, że ten poziom rozgrywek to już nie rekreacja, a ciężka praca.

Trener Blasko podkreśla natomiast, że choć w polskiej lidze ciężko wygrać bez dużych pieniędzy, to: - Steelers mają przede wszystkim grupę ciężko harujących chłopaków, którzy są w stanie walczyć z każdym. Ponadto cieszy go dojście Travisa Taylora, który dzięki swojej wszechstronności, może poza grą rzutową zwiększyć możliwości biegowe Hutników.

Pierwszym rywalem Steelers w tym sezonie będą Devils Wrocław, mistrzowie Polski z 2010 roku. – Zagramy z nimi ostrożnie i konserwatywnie w obronie, to oni są faworytem. My stawiamy na jedność ekipy i jako monolit spróbujemy się im przeciwstawić – komentuje Błasko. Prezes Widera podkreśla: – Devils to świetna drużyna, zawsze w czołówce. Doświadczona, naszpikowana gwiazdami zza oceanu, ale to często nie wystarczy na czarnego konia turnieju, a my właśnie tak chcemy zostać nazwani już w trakcie sezonu, a najlepiej po pierwszym meczu.

Gotowość na nowe wyzwania i najbliższego rywala zapowiada również Maciej Szczerba,  grający na aż trzech pozycjach – quarterbacka, tight enda i linebackera. Twierdzi, iż atmosfera w drużynie jest dobra, a playbook mimo iż jest cienki to będzie w nim sporo niespodzianek. Pozostaje nam zatem czekać na rezultaty.

 Większość meczów Steelers będzie można zobaczyć na stadionie w Będzinie, który pomieści nawet 10 tysięcy osób. Pierwsze starcie stoczą jednak we Wrocławiu już 23 marca, w którym zmierzą się z Devils. Dotychczas walczyli z nimi dwukrotnie, przegrywając kolejno 13:58 w 2010 roku oraz 0:84 – rok później. Myślę, że w przededniu pierwszego kick-offu powiedzenie, iż do trzech razy sztuka musi być bardzo popularne wśród zawodników Steelers.

Mateusz Świerczyński

Sonda

Która drużyna zajmie ostatnie miejsce premiowane awansem do play-offs?