Z ostatniej chwili:

CENTRUM MECZOWE 21 lip, 2012 12:00

Spartans
Warszawa
17
3 I 0
7 II 0
0 III 0
7 IV 0
- OT -
0
Steelers
Będzin
rozwiń ͮ
 

Steelers na zero

Autor: Biuro Prasowe PLFA Opublikowano dnia: 21 lip 2012 | Komentarze: 0

W rozegranym w sobotę 21 lipca meczu półfinałowym Polskiej Ligi Futbolu Amerykańskiego I drużyna Warsaw Spartans bez problemu pokonała Zagłębie Steelers Interpromex 17:0. Tym samym warszawianie zagwarantowali sobie awans do finału zaś Hutnicy zakończyli sezon.

Piłkę po pierwszym kick-offie odbierali goście, ale Mariusza Ostapowicza dość szybko zatrzymała spartańska obrona. Na boisko wbiegła formacja ofensywna Steelers, którą prowadził rozgrywający Maciej Szczerba. Jednak on i jego koledzy nie potrafili znaleźć sposobu na defensywę rywali i Hutnicy musieli ratować się puntem. Lepiej w ataku radzili sobie warszawianie. Rozdający piłki J Lund mógł wybierać między świetnie spisującymi się tego dnia running backami - Maciejem Pubudkiewiczem czy Łukaszem Kołodziejczykiem oraz wieloma skrzydłowymi. Seria zagrań w pierwszej kwarcie doprowadziła warszawian pod pole punktowe przeciwnika.

Tutaj po nieudanej trzeciej próbie trener Roman Picheta wysłał na boisko formację specjalną, której zadaniem było wykonanie kopnięcia za trzy punkty. Do piłki podszedł Dariusz Marczak i zapewnił prowadzenie gospodarzom. - Byliśmy blisko upragnionej strefy, ale zostało nam tylko jedno podejście. Lepiej było wziąć pewniejszą zdobycz niż ryzykować utratę piłki i zostać bez zysku. Kopanie to bardzo ważny element gry, który może dostarczyć kluczowych punktów. Wiele razy już widziałem sytuację czwartej próby, gdzie na siłę forsuje się wariant z walką o pierwszą próbę lub przyłożenie i drużyna zostaje z niczym. Dla nas te trzy punkty były ważne - to był taki zastrzyk spokoju. Poczuliśmy się znacznie pewniej - wyjaśnił Picheta.

Faktycznie od tego momentu Spartanie grali swobodniej i z lepszymi rezultatami. Błyszczała formacja obronna, która paraliżowała niemal każdą akcję Steelers. Zagrania dołem były bardzo szybko zatrzymywane zaś podania zbijane. Brylowali w tym ostatnim zwłaszcza Łukasz Chmielik i Łukasz Kierepa, którzy „ustrzelili” przynajmniej sześć lecących piłek. Mając zapewniony spokój w defensywie Spartans mogli zabrać się za powiększanie przewagi. Udało się tego dokonać w drugiej kwarcie, kiedy warszawianie zmylili rywali a w pole punktowe wbiegł Maciej Pobudkiewicz zaś Marczak podwyższył za jeden punkt.

Steelers na niecałe dwie minuty przed końcem pierwszej połowy mieli jeszcze szansę na zmniejszenie strat. Ale znów dał o sobie znać brak pomysłu na atak. Zagłębiacy nie zdołali wypracować nowego zestawu prób, a piłka przeszła w posiadanie Spartans na mniej niż minutę przed przerwą. Warszawianie starali się jeszcze zwiększyć przewagę i za sprawą mądrego prowadzenia gry i futbolówki przez Lunda, oraz dzięki przewinieniom rywali, prawie im się to udało. W ostatniej akcji przed przerwą rozgrywający podał do Macieja Wudeckiego, który złapał piłkę przed samym polem punktowym.

W trzeciej i czwartej kwarcie obraz gry nie zmienił się. Dominowali Spartanie zaś goście wciąż nie mieli pomysłu na atak, a wszelkie próby były od razu stopowane przez obronę gospodarzy. Dopiero, kiedy na pozycji rozgrywającego pojawił się Michał Krzelowski wydawało się, że Steelers poderwą się do walki. Kilka akcji przypominało te z okresu świetności drużyny, w tym podania do Mariusza Ostapowicza, ale i tym razem seria ofensywna została powstrzymana. - Nie wystąpiłem dziś od razu jako rozgrywający, ponieważ miałem prawie dwa miesiące przerwy, które musiałem poświęcić na nadrobienie zaległości na studiach, które zaniedbałem przez... futbol. Nie brałem wtedy udziału w treningach. Dziś pierwszym rozgrywającym był Maciej Szczerba. To dobry zawodnik i w poprzednich meczach pokazywał, że ma ogromny potencjał. Tym razem niestety miał słabszy dzień. Ja zaś nie czułem się pewnie. Po tej przerwie wróciłem do treningów i jeszcze dzisiaj mam zakwasy po ostatnich ćwiczeniach. A tak nie powinno być. Ale kiedy trener powiedział, że jednak mam wejść to zagrałem i starałem się jak najlepiej. Niestety i tak nie zdobyliśmy przyłożenia - przyznał Krzelowski.

Za to Spartanie nie mieli takich kłopotów i zdołali jeszcze umocnić swoją przewagę, kiedy Lund posłał podanie do Tomasza Ochnio, który zdobył przyłożenie. Podwyższenie zagwarantował ponownie Marczak. To jeszcze bardziej zdenerwowało Steelers, którzy jeszcze przed końcem meczu zdążyli złapać kilka niepotrzebnych i niesportowych przewinień. Włącznie z niebezpiecznym atakiem Bartosza Bednarczyka na rozgrywającego rywali przed rozpoczęciem akcji. - To była mieszanka frustracji i nerwów. Kolega chciał w odpowiednim momencie powalić quarterbacka, ale nie wszedł w tempo i wystrzelił przedwcześnie. Wyszło to bardzo niefortunnie i jestem tym zażenowany - to fatalny akcent na koniec spotkania i koniec tego sezonu. Ale gorąco liczę, że w przyszłym roku powrócą starzy Steelers, uśmiechnięci i rozluźnieni, niezależnie od wyniku - zapowiedział Krzelowski.

- Udało się i wygraliśmy. Pogłoski o naszej „śmierci” były mocno przesadzone. Zarówno ofensywa jak i defensywa zagrały dzisiaj koncertowo. Wszystkie elementy gry funkcjonowały dobrze. To efekt przygotowań i podejścia do tego spotkania. Wiedzieliśmy, że Steelers są trudnym rywalem, dlatego przez dwa tygodnie szykowaliśmy się tylko do tego starcia. Oglądaliśmy mecze i analizowaliśmy grę i stanęliśmy na wysokości zadania. Teraz czekamy na wyłonienie naszego finałowego rywala i świętujemy. Od poniedziałku jednak bierzemy się ostro do pracy.

Po jednostronnym meczu do finału PLFA I awansowali Spartans zaś nerwowi Steelers będą mieli czas i okazję, aby ochłonąć, gdyż był ich to ostatni mecz w tegorocznych zmaganiach pierwszoligowych.


Warsaw Spartans – Zagłębie Steelers Interpromex  17:0 (3:0, 7:0, 0:0, 7:0)


I kwarta
3:0 19-jardowe kopnięcie z pola Dariusza Marczaka

II kwarta

10:0 przyłożenie Macieja Pobudkiewicza po 15-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Dariusz Marczak)

IV kwarta

17:0 przyłożenie Tomasza Ochnio po 15-jardowej akcji po podaniu J Lunda (podwyższenie za jeden punkt Dariusz Marczak)

Mecz obejrzało 600 osób.

Biuro Prasowe PLFA
biuroprasowe@plfa.pl

Kto jest faworytem?

Przewidywania kibiców
Twoje przewidywania
DUŻA PRZEWAGA DUŻA PRZEWAGA
45% do 55% (176 głosów)

TABELA

Grupa Północna

p. ZESPÓŁ M Z/P +/- PKT
1. Spartans 6 4/2 18 8
2. Lowlanders 6 4/2 45 8
3. Mustangs 6 2/4 -51 4
4. Husaria 6 2/4 -12 4

Grupa Południowa

p. ZESPÓŁ M Z/P +/- PKT
1. Lions 6 5/1 58 10
2. Steelers 6 4/2 80 8
3. Owls 6 3/3 22 6
4. Knights 6 0/6 -160 0

Sonda

Która drużyna zajmie ostatnie miejsce premiowane awansem do play-offs?